Zdjęcie poglądowe

Jakie mięso w karmie woli Twój pies?

Wchodząc do sklepu zoologicznego, stajemy przed ścianą kolorowych opakowań. Jagnięcina z ryżem. Łosoś i szpinak. Angus beef. Dziczyzna z borówkami. Producenci karm dla psów doskonale wiedzą, że to nie pies wybiera karmę - robi to człowiek, kierując się własnymi przyzwyczajeniami kulinarnymi i emocjami. Twój pies lubi wołowinę, a jagnięciny nie tyka? Zanim wyciągniesz z tego daleko idące wnioski, warto zadać sobie pytanie, co tak naprawdę zostaje z tego mięsa po procesie ekstruzji - i czy nazwa gatunku na opakowaniu w ogóle powinna być głównym kryterium wyboru karmy.

Czym jest ekstruzja i dlaczego zmienia reguły gry

Około 95% suchych karm dla zwierząt domowych powstaje metodą ekstruzji 1 . Proces ten polega na poddaniu mieszanki składników działaniu wysokiej temperatury, ciśnienia i sił mechanicznych wewnątrz specjalnego urządzenia - ekstrudera. W praktyce przemysłowej temperatura samej ekstruzji najczęściej mieści się w zakresie około 110-150°C, natomiast etap suszenia może odbywać się w wyższych temperaturach. Masa surowcowa jest przeciskana przez matrycę, a powstający wstęgowy produkt jest następnie krojony i suszony, tworząc znane nam krokiety.

Z punktu widzenia chemii żywności ekstruzja to nie jest po prostu gotowanie. To agresywna obróbka termomechaniczna, która fundamentalnie zmienia strukturę białek i węglowodanów. Po jej zakończeniu surowy kawałek kurczaka czy wołowiny, który trafił do ekstrudera, jest czymś zupełnie innym niż na początku procesu. Denaturacja białek, żelatynizacja skrobi, inaktywacja antyżywieniowych czynników roślinnych - to wszystko dzieje się jednocześnie, w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund 1 2 .

I tu dochodzimy do sedna problemu: skoro ekstruzja tak radykalnie przekształca surowce, to w jakim stopniu gatunek mięsa użytego w recepturze ma jeszcze wpływ na wartość odżywczą i smakową końcowego produktu?

Reakcja Maillarda, czyli co naprawdę tracisz

Kluczowym zjawiskiem, które zachodzi podczas ekstruzji karm, jest reakcja Maillarda - złożona seria reakcji chemicznych między aminokwasami a cukrami redukującymi, zachodzących pod wpływem wysokiej temperatury. To właśnie ona odpowiada za brązowy kolor krokietów i część ich zapachu. Niestety, odpowiada też za obniżenie biodostępności aminokwasów, zwłaszcza lizyny - jednego z najważniejszych aminokwasów egzogennych dla psów 3 .

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Wageningen wykazały, że różnica między lizyną całkowitą a reaktywną (czyli tą, którą organizm jest w stanie faktycznie wykorzystać) w komercyjnych karmach dla psów i kotów sięga nawet 61,8% 3 . Oznacza to, że w skrajnych przypadkach ponad połowa lizyny obecnej w karmie jest dla zwierzęcia biologicznie niedostępna. Co więcej, badania Oba i współpracowników z Uniwersytetu Illinois potwierdziły, że ilość produktów reakcji Maillarda różni się znacząco między poszczególnymi karmami, a ich stężenie koreluje ze składem makroskładnikowym, a nie z konkretnym gatunkiem użytego mięsa 4 .

Strawność białka surowego w 141 przebadanych karmach dla psów wahała się od 51,1% do aż 90,5%, ze średnią na poziomie 73,5% 3 . Tak ogromny rozrzut nie wynika z tego, czy karma zawiera wołowinę czy jagnięcinę - zależy przede wszystkim od parametrów procesu produkcyjnego, proporcji składników roślinnych do zwierzęcych, wilgotności mieszanki przed ekstruzją i temperatury suszenia.

Palatanty: bo smak krokieta nie pochodzi od mięsa

Żeby zrozumieć, dlaczego gatunek mięsa w karmie suchej jest w dużej mierze fikcją sensoryczną, trzeba uświadomić sobie jedną rzecz: rdzeń krokieta - zbudowany głównie z mączek mięsnych, skrobi i tłuszczów - po podwójnej obróbce termicznej (renderowanie surowca, a potem ekstruzja gotowej mieszanki) nie pachnie praktycznie niczym, co pies mógłby rozpoznać jako wołowinę czy jagnięcinę. mączka mięsna to brązowy proszek o neutralnym, lekko rybnym lub tłuszczowym zapachu, w którym lotne związki aromatyczne charakterystyczne dla danego gatunku mięsa dawno uległy rozkładowi. Suchy krokiet bez powłoki to dla psa mniej więcej to samo, co dla człowieka suchar bez żadnych dodatków.

Dlatego po ekstruzji i suszeniu krokiety trafiają do urządzeń powlekających, gdzie nakłada się na nie palatanty - substancje smakowo-zapachowe, które nadają karmie atrakcyjność sensoryczną. Palatanty to hydrolizaty białkowe (białka rozłożone enzymatycznie na mniejsze peptydy i wolne aminokwasy), tłuszcze i mieszanki aromatyczne 5 6 . Po suszeniu krokiety są nimi powlekane - w sposób zależny od technologii producenta - tak, aby związki zapachowe znalazły się na powierzchni i były łatwo wykrywane przez zmysł węchu psa. Szczegóły technologiczne - takie jak kolejność aplikacji czy ich ilość - zależą od producenta i stosowanej linii technologicznej, ale kluczowe jest to, że związki zapachowe znajdują się na powierzchni krokieta, gdzie mogą być łatwo wykryte przez zmysł węchu psa 6 .

I tu dochodzimy do kluczowej kwestii: psy wybierają karmę nosem, nie podniebieniem. Klasyczne badania Houpt i współpracowników z Uniwersytetu Cornell wykazały to w sposób, który nie pozostawia wątpliwości. Gdy psom wyszkolonym w rozróżnianiu karm o różnych smakach mięsnych wywołano eksperymentalną anosmię (utratę węchu), ich zdolność do rozróżniania między karmami spadła do poziomu losowego. Psy, które wcześniej konsekwentnie preferowały jeden rodzaj mięsa, po utracie węchu traciły wszelkie preferencje 16 . Nowsze badania z użyciem olfaktometru potwierdziły ten obraz - Hall i współpracownicy wykazali, że w 89% testów psy zjadały więcej tej karmy, którą wybrały podczas samego wąchania, zanim w ogóle jej spróbowały 7 .

Jeszcze dalej poszła grupa Pétel z Diana Pet Food, która skonstruowała system misek z fałszywym dnem. Pod krokietami (identycznymi w obu miskach) umieszczono różne substancje zapachowe - palatanty o różnym poziomie atrakcyjności. Psy konsekwentnie wybierały miskę z intensywniejszym palatantem, mimo że jadły dokładnie te same krokiety. Co więcej, psy kontynuowały jedzenie z wybranej miski nawet wtedy, gdy smak krokietów nie odpowiadał zapachowi dochodzącemu z dołu - węch zdominował informację smakową 17 .

To oznacza, że gdy Twój pies uwielbia wołowinę i nie tyka jagnięciny w karmie suchej, z dużym prawdopodobieństwem reaguje na różnicę w powłoce palatantowej - na kompozycję lotnych związków zapachowych, proporcję tłuszczu i stopień utlenienia lipidów na powierzchni krokieta. Producent karmy jagnięcina z ryżem i karmy wołowina z warzywami może używać identycznej mączki mięsnej w rdzeniu krokieta, a różnicę tworzyć wyłącznie za pomocą powłoki smakowej. A rdzeń krokieta, zbudowany z podwójnie przetworzonej termicznie mączki, nie wnosi praktycznie żadnej rozpoznawalnej informacji sensorycznej o gatunku zwierzęcia, z którego powstał.

Co mówi etykieta - i czego nie mówi

Regulacje dotyczące nazewnictwa karm dla zwierząt operują progami procentowymi, które warto znać. W Europie kwestie te opisuje Kodeks Dobrych Praktyk Etykietowania opracowany przez FEDIAF. Zgodnie z jego zasadami sposób nazwania produktu odnosi się do udziału danego składnika w recepturze.

Przykładowo, gdy nazwa produktu wskazuje na konkretny składnik jako główny (np. "karma z wołowiną"), jego udział musi być znaczący. W przypadku określeń takich jak "z wołowiną" ("with beef") udział tego składnika jest niski i w praktyce rynkowej wynosi zwykle kilka procent (około 4%). Natomiast określenia typu "o smaku wołowiny" ("beef flavor") nie odnoszą się do zawartości mięsa, lecz jedynie do właściwości sensorycznych produktu.

W praktyce oznacza to, że nazwa karmy nie zawsze odzwierciedla rzeczywisty udział danego mięsa w produkcie, a raczej sposób jego prezentacji zgodny z przyjętymi zasadami etykietowania 8 .

W praktyce rynkowej zdecydowana większość suchych karm zawiera stosunkowo niewielki udział deklarowanego mięsa, a jego ilość często jest znacznie niższa, niż sugeruje nazwa produktu. Produkcja karmy o 95-procentowej zawartości świeżego mięsa metodą ekstruzji jest technicznie bardzo trudna - wysoka zawartość wilgoci i tłuszczu z mięsa destabilizuje proces 9 . Dlatego głównym źródłem białka w karmach ekstrudowanych są zwykle mączki mięsne - i to właśnie tu kryje się jeden z najważniejszych kluczy do zrozumienia, dlaczego gatunek mięsa na etykiecie to w dużej mierze fikcja marketingowa.

Mączki mięsne: prawdziwe serce krokieta

Gdy na etykiecie karmy czytamy chicken meal lub lamb meal, nie mamy do czynienia ze zmielonym mięsem w potocznym rozumieniu tego słowa. mączka mięsna to produkt renderowania - procesu, w którym surowce zwierzęce (tkanki, kości, skóra, narządy wewnętrzne - z wyłączeniem sierści, rogów, kopyt i treści żołądkowej) poddaje się długotrwałemu działaniu wysokiej temperatury i ciśnienia, aby usunąć z nich wodę i tłuszcz. Pozostaje skoncentrowany proszek o zawartości białka rzędu 60-70% i wilgotności około 5-10%. Dla porównania surowe mięso kurczaka zawiera około 18% białka i 70% wody 9 .

Z perspektywy produkcji karmy ekstrudowanej mączki mięsne są preferowanym składnikiem właśnie dlatego, że są już odwodnione. Surowe mięso, trafiając na listę składników, zajmuje wysoką pozycję (bo jest ciężkie od wody), ale po ekstruzji i suszeniu jego rzeczywisty wkład w końcowy produkt jest dużo mniejszy, niż sugeruje pozycja na liście. To klasyczny chwyt marketingowy: producent deklaruje świeży kurczak jako pierwszy składnik, ale po usunięciu wody jego udział w gotowym krokiecie jest mniejszy niż mączki drobiowej wymienionej na trzecim miejscu.

Co jednak najważniejsze z punktu widzenia naszego pytania o wartość gatunku - po procesie renderowania część różnic typowych dla surowych tkanek traci znaczenie praktyczne, a o wartości odżywczej mączki w dużym stopniu decydują parametry przetwarzania oraz skład surowca. Proces renderowania niweluje wiele różnic między surowcami, zachowując przede wszystkim skoncentrowane białko i minerały.

Badania Johnson i współpracowników z Uniwersytetu Illinois wykazały, że strawność aminokwasów w mączkach mięsnych zależy przede wszystkim od temperatury przetwarzania, a nie od gatunku zwierzęcia. W ich eksperymentach na psach z kaniulą jelitową mączka mięsno-kostna przetwarzana w niższej temperaturze osiągnęła najwyższą średnią strawność aminokwasów (82%), podczas gdy mączka jagnięca o niskiej zawartości popiołu - najniższą (62%) 13 . Te różnice nie wynikały jednak z tego, że jagnięcina jest gorsza od wołowiny. Wynikały z proporcji kości do tkanek miękkich, z temperatury renderowania i z zawartości popiołu (czyli mineralnej frakcji kostnej) w mączce.

Cramer i współpracownicy z Uniwersytetu Stanu Kansas potwierdzili ten obraz, wykazując, że renderowane mączki mięsne mają konsekwentnie niższą jakość białka niż surowe tkanki zwierzęce, przy czym mączka jagnięca wypadała najgorzej spośród badanych mączek, a wątroby wieprzowe - najlepiej 14 . Ale ponownie - różnice te odzwierciedlały nie tyle gatunek zwierzęcia, co skład surowca poddawanego renderowaniu. Mączka jagnięca, typowo produkowana z dużą domieszką kości (co objawia się wysoką zawartością popiołu - nawet 24%), zawiera proporcjonalnie mniej białka mięśniowego niż mączka drobiowa, która powstaje głównie z tkanek miękkich.

Podobne wyniki uzyskała grupa badawcza Oba z Uniwersytetu Illinois, porównując składniki kurze poddane różnym metodom obróbki. Strawność aminokwasów wahała się od 50% do 95% w zależności od metody przetwarzania - przy czym surowy kurczak, kurczak gotowany parą, kurczak sterylizowany retortowo i mączka drobiowa dawały radykalnie różne wyniki, mimo że pochodziły z tego samego gatunku 15 . To najdobitniejszy dowód na to, że o jakości białka w karmie decyduje proces produkcyjny, a nie gatunek zwierzęcia wydrukowany na opakowaniu.

Warto też podkreślić kwestię zmienności w obrębie jednego typu mączki. Definicja AAFCO dla meat meal jest bardzo szeroka - obejmuje renderowane tkanki ssaków z wyłączeniem pewnych elementów, ale bez precyzyjnego określenia proporcji mięśni, narządów i kości. Zawartość popiołu w mączkach mięsnych może sięgać 20% lub więcej, a zawartość białka surowego waha się między 50% a 60% 13 . To oznacza, że dwie partie lamb meal od różnych dostawców mogą różnić się między sobą bardziej niż lamb meal i chicken meal od tego samego dostawcy. Gatunek zwierzęcia jest więc tylko jedną z wielu zmiennych - i bynajmniej nie najważniejszą.

Problem niezadeklarowanych składników

Kolejny argument podważający sensowność wybierania karmy po gatunku mięsa pochodzi z badań nad zgodnością etykiet z rzeczywistym składem. Wyniki są niepokojące. Fossati i współpracownicy z Uniwersytetu Kalifornijskiego przebadali 21 komercyjnych karm dla psów reklamowanych jako diety z ograniczoną liczbą składników lub z pojedynczym źródłem białka. Każda z nich zawierała DNA co najmniej jednego niezadeklarowanego gatunku ssaka - najczęściej bydła (w 18 z 21 karm) i świni (w 16 z 21) 10 .

Biel i współpracownicy z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie wykazali z kolei, że 27% przebadanych karm nie odpowiadało deklaracji producenta - w dwóch produktach nie wykryto deklarowanego białka kurzego, a w dwóch innych wykryto niedeklarowane DNA kurczaka 11 . Badania te dotyczyły zarówno karm suchych, jak i mokrych, co sugeruje, że problem kontaminacji krzyżowej na liniach produkcyjnych jest powszechny w branży.

Te dane mają istotne konsekwencje praktyczne. Jeśli karma jagnięcina zawiera niezadeklarowane białka wołowe i wieprzowe, to wybiórczość oparta na nazwie gatunku staje się w dużej mierze iluzoryczna. Jedynym kontekstem, w którym gatunek białka naprawdę ma znaczenie, jest diagnostyka i leczenie skórnych niepożądanych reakcji pokarmowych - i tu, jak wynika z przytoczonych badań, standardowe karmy komercyjne nie powinny być stosowane jako diety eliminacyjne 10 11 .

Kiedy gatunek mięsa faktycznie ma znaczenie

Przegląd systematyczny Muellera, Olivryego i Prélauda wykazał, że najczęstszymi alergenami pokarmowymi u psów w Europie, Australii i Ameryce Północnej są wołowina, produkty mleczne, kurczak, pszenica i jagnięcina 12 . Te dane odzwierciedlają jednak przede wszystkim częstość ekspozycji - psy najczęściej uczulają się na białka, z którymi mają najdłuższy kontakt. Gdyby przez lata karmiono je głównie dziczyzną, prawdopodobnie dziczyzna stałaby się głównym alergenem.

Przy podejrzeniu alergii pokarmowej konieczna jest ścisła dieta eliminacyjna pod kontrolą lekarza weterynarii, oparta najlepiej na hydrolizatach białkowych lub białkach nowego typu (novel proteins) - a nie na zwykłej zamianie z wołowiny na jagnięcinę z półki supermarketu. Jak wynika z badań nad niezadeklarowanymi składnikami, taka zamiana może być i tak iluzoryczna.

Co zatem powinno kierować wyborem suchej karmy?

Zamiast dać się uwieść marketingowi gatunkowemu, warto zwrócić uwagę na parametry, które realnie wpływają na jakość karmy ekstrudowanej. Przede wszystkim na deklarację adekwatności żywieniowej - czy karma przeszła testy żywieniowe (feeding trials) według protokołów AAFCO lub FEDIAF, czy jedynie jej skład na papierze spełnia wymagania profili pokarmowych. Po drugie, na stosunek białka zwierzęcego do roślinnego w recepturze i na pozycję źródeł białka zwierzęcego na liście składników. Po trzecie - choć tego nie da się wyczytać z etykiety - na reputację producenta w zakresie kontroli jakości i transparentności.

Twój pies nie wybiera między jagnięciną a wołowiną. Wybiera między zestawami bodźców sensorycznych - zapachów, tekstur i smaków - które zostały zaprojektowane przez inżynierów żywności tak, aby były jak najbardziej atrakcyjne. Stojąc przed półką z karmami, pamiętaj, że piękne zdjęcie steku na opakowaniu ma przekonać Ciebie, nie Twojego psa.


Jeśli po lekturze tego artykułu zastanawiasz się, czy istnieją karmy, w których smak mięsa faktycznie pochodzi od mięsa, a nie od syntetycznych palatantów nałożonych na krokiet z bezosobowej mączki - zapraszamy do naszego sklepu. Pokażemy Ci karmy, w których źródło białka zwierzęcego jest realne i czytelne, opowiemy, na co zwracać uwagę czytając etykiety, i pomożemy dobrać produkt, który ma sens z perspektywy żywienia, a nie tylko z perspektywy marketingu. Bo Twój pies zasługuje na to, żeby jego miska nie była wyłącznie opakowaniem na dodatki smakowe.

Bibliografia

  1. van Rooijen C., Bosch G., van der Poel A.F.B., Wierenga P.A., Alexander L., Hendriks W.H. (2014). The Maillard reaction and pet food processing: effects on nutritive value and pet health. Nutrition Research Reviews, 26(2), 130-148. DOI: 10.1017/S0954422413000103
  2. Hendriks W.H., Butts C.A., Thomas D.V., James K.A.C., Morel P.C.A., Verstegen M.W.A. (2002). Nutritional quality and variation of meat and bone meal. Asian-Australasian Journal of Animal Sciences, 15(10), 1507-1516. DOI: 10.5713/ajas.2002.1507
  3. van Rooijen C. (2015). Maillard reaction products in pet foods. Doctoral dissertation, Wageningen University. DOI: 10.18174/360655
  4. Oba P.M., Hwisa N., Huang X., Cadwallader K.R., Swanson K.S. (2022). Nutrient and Maillard reaction product concentrations of commercially available pet foods and treats. Journal of Animal Science, 100(11), skac305. DOI: 10.1093/jas/skac305
  5. Koppel K. (2014). Sensory analysis of pet foods. Journal of the Science of Food and Agriculture, 94(11), 2148-2153. DOI: 10.1002/jsfa.6597
  6. Tobie C., Péron F., Larose C. (2015). Assessing food preferences in dogs and cats: a review of the current methods. Animals, 5(1), 126-137. DOI: 10.3390/ani5010126
  7. Hall N.J., Péron F., Cambou S.G., Callejon L., Wynne C.D.L. (2017). Food and food-odor preferences in dogs: a pilot study. Chemical Senses, 42(4), 361-370. DOI: 10.1093/chemse/bjx016
  8. FEDIAF - European Pet Food Industry Federation. Code of Good Labelling Practice for Pet Food. Brussels: FEDIAF. Dostępne na: (dostęp: 2026)
  9. Rokey G.J., Plattner B., de Souza E.M. (2010). Feed extrusion process description. Revista Brasileira de Zootecnia, 39(suppl.), 510-518. DOI: 10.1590/S1516-35982010001300055
  10. Fossati L.A., Larsen J.A., Villaverde C., Fascetti A.J. (2019). Determination of mammalian DNA in commercial canine diets with uncommon and limited ingredients. Veterinary Medicine and Science, 5(1), 30-38. DOI: 10.1002/vms3.125
  11. Biel W., Natonek-Wiśniewska M., Kępińska-Pacelik J., Kazimierska K., Czerniawska-Piątkowska E., Krzyścin P. (2022). Detection of chicken DNA in commercial dog foods. BMC Veterinary Research, 18(1), 92. DOI: 10.1186/s12917-022-03200-z
  12. Mueller R.S., Olivry T., Prélaud P. (2016). Critically appraised topic on adverse food reactions of companion animals (2): common food allergen sources in dogs and cats. BMC Veterinary Research, 12, 9. DOI: 10.1186/s12917-016-0633-8
  13. Johnson M.L., Parsons C.M., Fahey G.C. Jr., Merchen N.R., Aldrich C.G. (1998). Effects of species raw material source, ash content, and processing temperature on amino acid digestibility of animal by-product meals by cecectomized roosters and ileally cannulated dogs. Journal of Animal Science, 76(4), 1112-1122. DOI: 10.2527/1998.7641112x
  14. Cramer K.R., Greenwood M.W., Moritz J.S., Beyer R.S., Parsons C.M. (2007). Protein quality of various raw and rendered by-product meals commonly incorporated into companion animal diets. Journal of Animal Science, 85(12), 3285-3293. DOI: 10.2527/jas.2006-225
  15. Oba P.M., Utterback P.L., Parsons C.M., de Godoy M.R.C., Swanson K.S. (2019). Chemical composition, true nutrient digestibility, and true metabolizable energy of chicken-based ingredients differing by processing method using the precision-fed cecectomized rooster assay. Journal of Animal Science, 97(3), 998-1009. DOI: 10.1093/jas/sky461
  16. Houpt K.A., Hintz H.F., Shepherd P. (1978). The role of olfaction in canine food preferences. Chemical Senses, 3(3), 281-290. DOI: 10.1093/chemse/3.3.281
  17. Pétel C., Baron C., Thomsen M., Callejon L., Péron F. (2018). A new method to assess the influence of odor on food selection in dogs. Journal of Sensory Studies, 33(3), e12311. DOI: 10.1111/joss.12311

Dostawa w 3h!

Zainstaluj nasza aplikację - zamów z dostawą do domu tego samego dnia.

W aplikacji znajdziesz również przydatne rzeczy, w tym listę aktualnie pracujacych lekarzy weterynarii w Szczecinie.



Wszystkie treści zamieszczone na tej stronie są chronione prawem autorskim.
Kopiowanie, reprodukcja lub dystrybucja części lub całości materiałów bez wyraźnej zgody właściciela jest ściśle zabronione i może prowadzić do konsekwencji prawnych.

GODZINY PRACY

9:00 - 19:00

SOBOTA

10:00 - 16:00

ZAMÓWIENIA

883 901 501

SKLEP

91 885 31 31

Regulamin

Polityka