Zdjęcie poglądowe

To na pewno alergia na kurczaka

Taka scena powtarza się w praktyce klinicznej na tyle często, że trudno uznać ją za incydent.. Pies się drapie, kot ma zaczerwienione uszy, a lekarz po kilku minutach badania orzeka z przekonaniem: To alergia na kurczaka, proszę zmienić karmę. Bez diety eliminacyjnej, bez prowokacji pokarmowej, bez jakiegokolwiek systematycznego postępowania diagnostycznego. Samo hasło. I recepta na karmę hipoalergiczną.

Czy to rozpoznanie ma jakiekolwiek podstawy naukowe? Czy kurczak rzeczywiście jest tak częstym alergenem, jak sugeruje to praktyka części gabinetów? I wreszcie - czy sam sposób stawiania tej diagnozy odpowiada temu, co wiemy z badań naukowych? Odpowiedzi na te pytania są bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać, i nie prowadzą do prostego wniosku, że polscy weterynarze się mylą - ale wskazują na poważny problem w sposobie, w jaki diagnoza bywa stawiana.

Kurczak jako alergen - co mówi nauka

Zacznijmy od tego, co jest bezsporne. Kurczak naprawdę należy do grupy najczęstszych alergenów pokarmowych u psów i kotów, choć nie jest bynajmniej alergenem numer jeden. Przełomowa praca przeglądowa Muellera, Olivryego i Prélauda z 2016 roku, oparta na analizie dostępnych badań z udziałem psów potwierdzonych dietą eliminacyjną i prowokacją, wykazała, że najczęstszymi alergenami wywołującymi skórne niepożądane reakcje pokarmowe u psów są wołowina, produkty mleczne i dopiero na trzecim miejscu kurczak, a zaraz za nim pszenica 1 . U kotów kolejność wygląda nieco inaczej - dominuje wołowina, następnie ryby, a kurczak zajmuje trzecią pozycję 1 . Co istotne, autorzy tej pracy podkreślali, że prawdziwa częstość występowania poszczególnych alergenów jest prawdopodobnie wyższa niż raportowana, ponieważ zwierzęta w badaniach nie były prowokowane wszystkimi możliwymi składnikami, a jedynie wybranymi 1 .

Nowsza praca przeglądowa Jackson z 2023 roku potwierdziła ten obraz, wskazując dodatkowo, że patogeneza alergii pokarmowej u psów i kotów jest złożona i niepełnie poznana, co istotnie ogranicza możliwości opracowania wiarygodnych laboratoryjnych testów diagnostycznych 2 . Zidentyfikowano dotychczas zaledwie kilka swoistych alergenów komponentowych - u psów uczulonych na kurczaka opisano metodami immunoblottingu i spektrometrii masowej siedem głównych białek alergizujących, z których trzy były alergenami rozpoznawanymi również u ludzi, a wszystkie siedem występowały także w innych źródłach pokarmowych, takich jak ryby, inne mięsa czy rośliny 2 .

Ten ostatni fakt jest niezwykle istotny i często pomijany w gabinetowym uproszczeniu. Zjawisko reaktywności krzyżowej oznacza, że pies wykazujący serologiczną reakcję na kurczaka może w rzeczywistości reagować na białko wspólne dla wielu źródeł pokarmowych. Bexley i współpracownicy wykazali krzyżową reaktywność serologiczną IgE pomiędzy mięsem kurczaka a rybami u psów z podejrzeniem alergii pokarmowej 2 . Podobną krzyżową reaktywność wykazano między mięsami przeżuwaczy, drobiem i zbożami oraz - co może zaskakiwać - między wieprzowiną a mięsem przeżuwaczy 2 . Oznacza to, że wskazanie jednego konkretnego alergenu bez prawidłowo przeprowadzonej diety eliminacyjnej i prowokacji jest naukowo nieuzasadnione, zwłaszcza że sama reaktywność serologiczna nie musi jeszcze oznaczać identycznej reakcji klinicznej po spożyciu każdego pokrewnego składnika.

Złoty standard diagnostyczny - dieta eliminacyjna

Tu dochodzimy do sedna problemu. Światowa literatura weterynaryjna od lat jest w tej kwestii jednomyślna: jedyną wiarygodną metodą potwierdzenia alergii pokarmowej u psa lub kota jest dieta eliminacyjna z następczą prowokacją pokarmową 3 4 . Procedura ta polega na karmieniu zwierzęcia przez okres od sześciu do ośmiu tygodni wyłącznie jednym źródłem białka, którego zwierzę wcześniej nie jadło (tzw. białko nowe), lub karmą opartą na hydrolizowanym białku, a następnie - po ustąpieniu objawów - na stopniowym wprowadzaniu pojedynczych składników i obserwacji, czy i który z nich wywołuje nawrót symptomów 3 .

Jackson i Dembele w swojej pracy z 2024 roku szczegółowo opisali prawidłowe przeprowadzenie diety eliminacyjnej, podkreślając kluczowe znaczenie współpracy właściciela i rygorystycznego przestrzegania protokołu 3 . Autorzy wskazują, że jednym z najczęstszych błędów jest nieprzeprowadzenie prowokacji po ustąpieniu objawów - wielu właścicieli (a niestety też wielu lekarzy) zadowala się samym faktem poprawy na diecie eliminacyjnej i traktuje to jako potwierdzenie diagnozy. Tymczasem poprawa na diecie eliminacyjnej nie dowodzi alergii na konkretny składnik - dowodzi jedynie, że objawy mają związek z dietą. Dopiero kontrolowana prowokacja poszczególnymi składnikami pozwala wskazać winowajcę 3 .

Testy laboratoryjne - dlaczego nie działają

Jeśli dieta eliminacyjna jest tak uciążliwa i czasochłonna, to dlaczego nie korzystamy z testów laboratoryjnych? Odpowiedź jest prosta, choć niewygodna dla branży diagnostycznej: ponieważ żaden dostępny komercyjnie test serologiczny nie jest wiarygodny w diagnozowaniu alergii pokarmowej u psów i kotów.

Mueller i Olivry w swojej systematycznej pracy przeglądowej z 2017 roku przeanalizowali wszystkie dostępne metody diagnostyki alergii pokarmowej - testy serologiczne na swoiste IgE i IgG, testy śródskórne, testy z płatków, testy gastroskopowe, kolonoskopowe i testy proliferacji limfocytów. Ich konkluzja była jednoznaczna: żaden z tych testów nie może być rekomendowany jako narzędzie diagnostyczne w praktyce klinicznej 4 .

Szczególnie dobitnie ilustruje to praca Hardyego i współpracowników z 2014 roku, w której przesłano parzyste próbki surowicy do dwóch laboratoriów wykonujących testy na swoiste IgE i IgG pokarmowe. Zgodność wyników pomiędzy laboratoriami wahała się od poniżej poziomu przypadku do zaledwie umiarkowanej dla pojedynczego antygenu, a testy nie były w stanie odróżnić psów z potwierdzoną alergią pokarmową od psów zdrowych czy chorych na inne schorzenia skóry 5 . Autorzy wprost określili wartość predykcyjną tych testów jako wątpliwą.

W innym badaniu, na które zwracali uwagę recenzenci, próbki surowicy od trzydziestu zdrowych psów bez jakichkolwiek objawów gastroenterologicznych czy dermatologicznych przesłano do laboratoriów komercyjnych - wszystkie psy uzyskały co najmniej jeden wynik pozytywny, a w zależności od laboratorium od sześćdziesięciu do stu procent próbek oznaczono jako pozytywne 4 . Niektóre psy miały wyniki pozytywne na wszystkie testowane składniki pokarmowe.

Udraite Vovk i współpracownicy w pracy z 2019 roku wykazali z kolei, że również testy śliny na swoiste IgA i IgM pokarmowe oraz test serologiczny ELISA na swoiste IgE pokarmowe nie pozwalają odróżnić psów z potwierdzoną alergią pokarmową od psów zdrowych 6 . Czułość, swoistość, wartości predykcyjne i współczynniki wiarygodności były niezadowalające dla obu metod.

Czy w Polsce jest gorzej?

Nie istnieją - i to trzeba powiedzieć uczciwie - opublikowane badania porównujące bezpośrednio jakość diagnostyki alergologicznej w Polsce z innymi krajami. Nie możemy zatem mówić o naukowo udowodnionej polskiej specyfice w stawianiu pochopnych diagnoz alergii na kurczaka. Problem pochopnej diagnostyki nie jest zresztą wyłącznie polski. W badaniu Tiffany i współpracowników z Kanady z 2019 roku, dotyczącym wiedzy właścicieli psów na temat diagnostyki alergii pokarmowych, okazało się, że nawet w Ameryce Północnej ponad jedna trzecia właścicieli zgłaszała, że ich weterynarze użyli testów serologicznych do diagnozy alergii pokarmowej zamiast diety eliminacyjnej 7 . Część lekarzy zalecała po prostu zmianę karmy na inną komercyjną dietę z półki sklepowej, co z naukowego punktu widzenia jest równie bezwartościowe diagnostycznie, ponieważ wykazano, że w części badań odsetek komercyjnych diet z niedeklarowanymi składnikami sięgał nawet 83%, a w przypadku diet typu limited lub novel ingredient problem ten okazywał się szczególnie istotny 2 .

Nie ma obecnie opublikowanych danych, które pozwalałyby rzetelnie stwierdzić, że problem ten jest większy akurat w Polsce niż w innych krajach, ale codzienna praktyka wielu właścicieli zwierząt pokazuje, że uproszczone rozpoznania alergii pokarmowej nie należą do rzadkości. Można natomiast wskazać kilka czynników, które ogólnie sprzyjają takim uproszczeniom diagnostycznym w praktyce pierwszego kontaktu: presję czasu, oczekiwanie szybkiej odpowiedzi ze strony opiekuna, koszt i uciążliwość wielotygodniowej diety eliminacyjnej oraz pokusę sięgnięcia po prostsze, ale naukowo słabsze skróty diagnostyczne.

Nie należy jednak popadać w drugą skrajność i zakładać, że każdy polski lekarz weterynarii stawiający diagnozę alergii pokarmowej postępuje niezgodnie z wiedzą naukową. Wielu polskich dermatologów weterynaryjnych pracuje zgodnie z międzynarodowymi standardami i prowadzi rzetelne diety eliminacyjne. Problem dotyczy raczej praktyki lekarzy pierwszego kontaktu, gdzie presja czasu, oczekiwania właścicieli i brak specjalistycznej wiedzy dermatologicznej tworzą warunki sprzyjające uproszczeniom diagnostycznym.

Co właściwie jest nie tak z powiedzeniem - to alergia na kurczaka

Problem nie polega na tym, że kurczak nie może być alergenem - może i bywa nim naprawdę. Problem polega na sposobie dojścia do tego wniosku. Kiedy lekarz weterynarii mówi to na pewno alergia na kurczaka bez przeprowadzenia diety eliminacyjnej i prowokacji, popełnia kilka błędów jednocześnie.

Po pierwsze, pomija fakt, że alergie pokarmowe są tylko jedną z możliwych przyczyn świądu i zmian skórnych, a ich częstość wyraźnie zależy od badanej populacji - jest inna w populacji ogólnej pacjentów, a inna w grupie zwierząt kierowanych z powodu świądu lub podejrzenia choroby alergicznej 8 . Znacznie częstszymi przyczynami świądu są alergia na pchły i atopowe zapalenie skóry wywołane alergenami środowiskowymi. Przypisanie objawów alergii pokarmowej bez wykluczenia tych możliwości jest po prostu przedwczesne.

Po drugie, nawet jeśli problem rzeczywiście dotyczy diety, bez prowokacji nie sposób wskazać konkretnego składnika. Jak pisali Mueller i Olivry, różne alergeny mogą wywoływać identyczne objawy kliniczne, a obraz kliniczny alergii pokarmowej i atopowego zapalenia skóry jest nieodróżnialny na podstawie samego badania i wywiadu 4 .

Po trzecie, wskazanie kurczaka jako winowajcy bez dowodu prowokacyjnego ma konsekwencje praktyczne - właściciel zaczyna unikać kurczaka, ale może nieświadomie podawać pokarmy zawierające białka o potencjalnej reaktywności krzyżowej, co dodatkowo komplikuje ocenę skuteczności zmiany diety 2 .

Jak powinna wyglądać prawidłowa diagnostyka

Zgodnie z aktualnym stanem wiedzy, prawidłowe postępowanie diagnostyczne u zwierzęcia z podejrzeniem alergii pokarmowej powinno wyglądać następująco. Na samym początku lekarz musi wykluczyć inne, częstsze przyczyny świądu - inwazje pasożytnicze (zwłaszcza pchły), infekcje skórne i atopowe zapalenie skóry wywołane alergenami środowiskowymi. Dopiero po ich wykluczeniu lub jako element równoległej diagnostyki atopowego zapalenia skóry wprowadza się dietę eliminacyjną opartą na nowym białku lub białku hydrolizowanym, którą zwierzę musi spożywać wyłącznie przez minimum sześć do ośmiu tygodni 3 . W tym czasie niedopuszczalne jest podawanie jakichkolwiek przysmaków, resztek ze stołu czy leków w formie smakowych tabletek. Po ustąpieniu objawów klinicznych przeprowadza się prowokację - wprowadzając pojedyncze składniki pokarmowe jeden po drugim i obserwując, czy i po którym dochodzi do nawrotu objawów 3 . Większość zwierząt reaguje na prowokujący składnik w ciągu jednego do czternastu dni 3 .

Dopiero tak przeprowadzona procedura uprawnia lekarza do stwierdzenia, że dane zwierzę jest uczulone na konkretne białko - na przykład na kurczaka. Każde inne rozpoznanie jest w najlepszym razie hipotezą roboczą, a w najgorszym - nieuzasadnionym domniemaniem.

Zamiast podsumowania

Powiedzenie to alergia na kurczaka nie jest samo w sobie fałszywe - kurczak istotnie należy do częstych alergenów pokarmowych u psów i kotów i naprawdę może być przyczyną problemów skórnych czy gastroenterologicznych. Problem polega na tym, że stwierdzenie to bywa w polskich gabinetach traktowane jako diagnoza, podczas gdy w rzeczywistości jest co najwyżej hipotezą, której weryfikacja wymaga wielotygodniowej procedury diagnostycznej.

Nie jest to problem wyłącznie polski - pochopne diagnozowanie alergii pokarmowych na podstawie intuicji klinicznej czy niewiarygodnych testów serologicznych zdarza się na całym świecie. Taki skrót myślowy może utrwalać się wszędzie tam, gdzie presja czasu, oczekiwanie szybkiej odpowiedzi i trudności związane z prawidłowym przeprowadzeniem diety eliminacyjnej wypierają rzetelną procedurę diagnostyczną.

Każdy właściciel, który usłyszy w gabinecie kategoryczne to alergia na kurczaka, powinien zadać jedno pytanie: Na jakiej podstawie?. Jeśli odpowiedzią nie jest rzetelnie przeprowadzona dieta eliminacyjna z prowokacją, to niezależnie od intencji lekarza nie mówimy o rozpoznaniu potwierdzonym zgodnie z aktualnym standardem diagnostycznym, lecz najwyżej o hipotezie roboczej.

Bibliografia

  1. Mueller RS, Olivry T, Prélaud P. Critically appraised topic on adverse food reactions of companion animals (2): common food allergen sources in dogs and cats. BMC Vet Res. 2016;12:9. DOI: 10.1186/s12917-016-0633-8
  2. Jackson HA. Food allergy in dogs and cats; current perspectives on etiology, diagnosis, and management. J Am Vet Med Assoc. 2023;261(S1):S23-S29. doi:10.2460/javma.22.12.0548
  3. Jackson HA, Dembele V. Conducting a successful diet trial for the diagnosis of food allergy in dogs and cats. Vet Dermatol. 2024;35(5):586-592. DOI: 10.1111/vde.13274
  4. Mueller RS, Olivry T. Critically appraised topic on adverse food reactions of companion animals (4): can we diagnose adverse food reactions in dogs and cats with in vivo or in vitro tests? BMC Vet Res. 2017;13:275. DOI: 10.1186/s12917-017-1142-0
  5. Hardy JI, Hendricks A, Loeffler A, Chang Y-M, Verheyen KL, Garden OA, Bond R. Food-specific serum IgE and IgG reactivity in dogs with and without skin disease: lack of correlation between laboratories. Vet Dermatol. 2014;25(5):447-e70. DOI: 10.1111/vde.12137
  6. Udraite Vovk L, Watson A, Dodds WJ, Klinger CJ, Classen J, Mueller RS. Testing for food-specific antibodies in saliva and blood of food allergic and healthy dogs. Vet J. 2019;245:1-6. DOI: 10.1016/j.tvjl.2018.12.014
  7. Tiffany S, Parr JM, Templeman J, Shoveller AK, Manjos R, Yu A, Béraud R. Assessment of dog owners knowledge relating to the diagnosis and treatment of canine food allergies. Can Vet J. 2019;60(3):268-274. PMID:30872849
  8. Olivry T, Mueller RS. Critically appraised topic on adverse food reactions of companion animals (3): prevalence of cutaneous adverse food reactions in dogs and cats. BMC Vet Res. 2017;13:51. DOI: 10.1186/s12917-017-0973-z

Dostawa w 3h!

Zainstaluj nasza aplikację - zamów z dostawą do domu tego samego dnia.

W aplikacji znajdziesz również przydatne rzeczy, w tym listę aktualnie pracujacych lekarzy weterynarii w Szczecinie.



Wszystkie treści zamieszczone na tej stronie są chronione prawem autorskim.
Kopiowanie, reprodukcja lub dystrybucja części lub całości materiałów bez wyraźnej zgody właściciela jest ściśle zabronione i może prowadzić do konsekwencji prawnych.

GODZINY PRACY

9:00 - 19:00

SOBOTA

10:00 - 16:00

ZAMÓWIENIA

883 901 501

SKLEP

91 885 31 31

Regulamin

Polityka