• zooklub
  • 2020-08-08 01:07

Czym tak naprawdę karmimy nasze zwierzęta?

Kolorowe opakowania, niska cena, atrakcyjne reklamy i piękne koty reklamujące daną karmę - codzienny obraz sklepowych półek. Znasz to, prawda? Niestety jednak nie to jest najważniejsze - podobnie jak z jedzeniem dla siebie, musimy dbać o to, co kupujemy naszemu czworonogowi. W przeciwnym wypadku - owszem, my poniesiemy niższy koszt - ale nasz pies przypłaci to zdrowiem, a nawet krótszym życiem. Nie dajmy się więc wplątać w barwny świat marketingu - zadbajmy o naszego pupila i zwróćmy uwagę na to, od czego producenci uparcie próbują ją odwrócić - czyli na skład.

Czym tak naprawdę karmimy nasze zwierzaki?

Kolorowe opakowania, niska cena, atrakcyjne reklamy i piękne koty reklamujące daną karmę - codzienny obraz sklepowych półek. Znasz to, prawda? Niestety jednak nie to jest najważniejsze - podobnie jak z jedzeniem dla siebie, musimy dbać o to, co kupujemy naszemu czworonogowi. W przeciwnym wypadku - owszem, my poniesiemy niższy koszt - ale nasz pies czy kot przypłaci to zdrowiem, a nawet krótszym życiem. Nie dajmy się więc wplątać w barwny świat marketingu - zadbajmy o naszego pupila i zwróćmy uwagę na to, od czego producenci uparcie próbują ją odwrócić - czyli na skład.

Dlaczego nie powinno się kupować tanich karm?

Zarówno pies, jak i kot wymagają dużej ilości białka dostarczanego w formie produktów mięsnych, do których przede wszystkim dostosowany jest ich przewód pokarmowy. Konieczne są też odpowiednie witaminy i minerały. Niestety im niższa cena, tym gorzej spełnione są te warunki - w końcu każde źródło tych substancji kosztuje.

Decydując się na niższy wydatek, serwujemy naszemu pupilowi niedostosowane do jego potrzeb pożywienie - w większości składające się ze zbóż, głównie soi, kukurydzy i pszenicy. Ta ostatnia jest wyjątkowo trudna do strawienia przez koci żołądek i może wywoływać alergię, co z kolei skutkuje dolegliwościami związanymi z nieprawidłowym stanem skóry i sierści. Kukurydza nie jest tak niebezpieczna, ale nie zawiera szczególnie wartościowych składników odżywczych. Wszystkie te zboża zawierają też gluten (choć nie znajduje się on naturalnie w kukurydzy, może być ona przetwarzana w miejscach, w których występują produkty glutenowe i nie dba się o brak kontaktu między tymi artykułami) - jest on bardzo ciężkostrawny dla wszystkich mięsożernych zwierząt, których przewód pokarmowy nie potrafi trawić białek roślinnych. Efektem spożywania go przez kota mogą być wspomniane już problemy związane ze skórą, ale też samym układem trawiennym.
Podstawowy problem stanowi oczywiście niska zawartość mięsa, które przecież powinno być głównym elementem kociej diety. Często karmy nie są nawet z niego produkowane, ale z artykułów pochodzenia zwierzęcego. Pozostałe składniki to tylko delikatne uzupełnienie mające na celu poprawić smak i zapach - mowa tu głównie o wszelkiego rodzaju ziarnach, wodzie i soli.

Mięso, mięso i jeszcze raz mięso

Jak już wspomniano, to mięso powinno stanowić podstawę diety. Im więcej pojawia się jego lub ryb w składzie karmy, tym lepsza jej jakość. Wpływają na nią też konieczne substancje odżywcze: białka, tłuszcze, sole mineralne, witaminy i węglowodany.
Te pierwsze - zwłaszcza pochodzenia zwierzęcego - są szczególnie ważne dla kota, ponieważ budują i wpływają na stan narządów wewnętrznych oraz skóry. To właśnie one stanowią źródło aminokwasów, których nie znajdziemy w białkach roślinnych.
Tłuszcze z kolei - a właściwie kwasy tłuszczowe omega-3 i 6 - poprawiają odporność zwierzęcia, a także zapewniają prawidłowy stan skóry i sierści. Jednocześnie są dwukrotnie większym źródłem energii niż węglowodany, których powinno pojawić się możliwie najmniej - ich energia pochodzi bowiem ze skrobi fermentującej w jelitach i wywołującej biegunkę. W karmie pełnią one jednak rolę spoiwa, które zapewni chrupkom stałą formę. W przypadku tanich produktów cukry często stanowią nawet 70%, co jest zdecydowanie zbyt dużą ilością.
Jeśli chodzi o mikroelementy, pies potrzebuje ich w różnej ilości zależnie od wieku. Zarówno niedomiar, jak i nieodpowiednie dobranie stanowią poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia, dlatego musimy zadbać o ich prawidłowe dobranie. Dotyczy to również witamin - tych rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K - poprawiających stan skóry, sierści, wzroku, słuchu, mięśni, kości i zębów) i w wodzie (B-complex i C - wpływające na metabolizm i apetyt). Konieczna jest też obecność włókien FOS i MOS.

Dlaczego jakość jest ważna?

Wysoka jakość stosowanej diety zdecydowanie wpływa na zdrowie kota. Choć sama karma wydaje się droższa, to oszczędzamy na jej ilości - zwierzę potrzebuje jej bowiem mniej, by się najeść dzięki odpowiedniej zawartości poszczególnych składników dobrej jakości. Ponadto jest on w lepszej kondycji, ma wyższą odporność i zdrowszy organizm, przez co rzadziej musimy udawać się do weterynarza - co stanowi kolejną oszczędność.
Warto też zwrócić uwagę na to, że profesjonalne karmy dostosowane są też do konkretnych kwestii - nie tylko rasy, wielkości i wieku zwierzęcia, ale też do jego trybu życia czy zdrowia. W końcu nie tak samo karmimy półroczne szczenię jak pięcioletniego kastrata.

Jakie triki stosują producenci?

Kupując odpowiednią karmę, musimy wiedzieć, czego się wystrzegać i na co zwracać uwagę. Szczególnie częstą sztuczką stosowaną przez producentów jest tzw. rozdzielanie. Prawnie składniki produktu muszą być wymienione w kolejności od największej do najmniejszej zawartości. Często więc dzieli się jeden artykuł danego rodzaju na kilka jego części składowych, żeby wydawało się, że jest go mniej. Przeważnie dotyczy to zbóż (np. w składzie osobno wymieniony jest biały i brązowy ryż, otręby ryżowe, mączka ryżowa), których nie powinno być więcej niż mięsa - jeśli jednak połączymy wszystkie produkty roślinne, okaże się, że zdecydowanie dominują w karmie i powinny znaleźć się na początku listy.
Inny sposób to zaznaczanie w składzie "świeżego mięsa". Pamiętajmy, że np. kurczak czy indyk w normalnej formie zawiera około 70-80% wody, która jest usuwana w procesie produkcji karmy. Znika więc znaczna ilość tego produktu, przez co tak naprawdę powinien on trafić na koniec listy. Zdecydowanie lepsze są karmy, na których producent wyróżnia tzw. mączkę z danego rodzaju mięsa - czyli po prostu mięso już po odparowaniu wody.
Zaleca się też unikać tych karm, na których nie możemy znaleźć gatunku wykorzystywanego mięsa. Produkt niejasnego pochodzenia nie może być zdrowy - w końcu nie bez powodu się ukrywa to, czym jest.
Pamiętajmy też, że marka nie oznacza jakości. Wielu producentów tworzy kilka linii produktów - jedne są tańsze, inne droższe (i oczywiście mają wyższą jakość, często są nawet polecane przez weterynarzy czy specjalistyczne pisma). Nie dajmy się więc złapać i zwróćmy uwagę na to, która linia to ta prawidłowa. Ponadto, większe firmy czasami przejmują poszczególne marki, sprzedając je za tę samą cenę, ale znacznie pogarszając zawartość. Kupujemy więc gorszy produkt, wydając zdecydowanie zbyt dużo - i niestety niszcząc zdrowie naszego pupila.

Gdzie kupić odpowiednią karmę?

Szanse na to, że znajdziemy odpowiedni produkt w hiper- czy supermarkecie, są bardzo małe. W tego rodzaju sklepach dominują artykuły kilku największych producentów - niestety nie tych najlepszych. Choć te miejsca są wygodne do zakupów, to jednak szkoda tylko z tego powodu poświęcać zdrowie ukochanego pupila.
Najlepsze karmy znajdziemy w sklepach zoologicznych, zwłaszcza tych specjalistycznych, które nie tylko mają duży asortyment w kwestii marki, ale też dysponują produktami dostosowanymi do potrzeb różnych kotów. Możemy także liczyć na pomoc sprzedawcy, który doradzi, co najlepiej sprawdzi się w przypadku naszego zwierzęcia - a tego na pewno nie doświadczymy w wielkich, wielobranżowych sklepach.

Goście na zakupach w naszym sklepie
Goście na zakupach w naszym sklepie fot: zooklub

Karma na wagę

Jeśli widzimy, że karma jest już otwarta, nie powinniśmy jej kupować. Traci ona aromat i potrzebne składniki - ostatecznie więc karmimy pupila suchymi chrupkami bez szczególnej wartości. Wystarczą 3 tygodnie, by produkt ten został pozbawiony witamin i nienasyconych kwasów tłuszczowych (same tłuszcze robią się natomiast zjełczałe).
Otwarta karma to również idealne środowisko do rozwoju pleśni. Kupując produkt na wagę, nie możemy skontrolować daty ważności, tego, czy faktycznie jest to ten artykuł, którego poszukujemy, ani też tego, jak był przechowywany.

Zdrowie się opłaca!

Żeby odpowiednio zadbać o zdrowie psa czy kota, podejdź do niego tak, jak troszczysz się o siebie i swoją rodzinę. Na pewno zależy Ci na jego dobru, szczęściu i jak najdłuższym życiu - nie żałuj więc kilku złotych więcej, żeby oszczędzić na tych kwestiach. Kupując bowiem pożywienie złej jakości, narażasz swojego pupila na utratę zdrowia i dobrego samopoczucia. Kontroluj produkty, które wybierasz - nie wierz ślepo reklamom i temu, co widać na pierwszy rzut oka. Na dłuższą metę i tak Ci się to opłaci - nie tylko zaoszczędzisz na braku konieczności leczenia chorego kota, ale dłużej będziesz cieszyć się miłością ukochanego czworonoga.

Zapraszamy do naszego sklepu w Szczecinie w Al Piastów 71

Dobierzemy właściwą i zdrową karmę dla Twojego pupila.